2014-04-17 07:42:02

owsianka no.4

Na truskawki trzeba czekać. Za długo. Nie jestem cierpliwa. I zazwyczaj mi to nie przeszkadza.

Nic dziwnego, że nie czekam na nasze truskawki. Te, niestety, niewiele mają wspólnego z polskimi rubinkami. Ale są. Namiastką. Ale są.

A na prawdziwy truskawkowy smak jeszcze poczekamy.

fot3

2014-04-04 18:52:22

vegecake, czyli świętujemy Dzień Marchewki

Ponoć dziś Dzień Marchewki. Dziś – lub jutro. Tak wyczytałam. Z tej okazji wszystkiego marchewkowego życzę. I słońca dla karotenu.
Poniżej tort marchewkowo-jaglany. Bardzo eksperymentalny w mojej kuchni. I całkiem smaczny. Zdaje się być również zdrowy. I jest wege.

Hipsteriada pełną gębą. Dosłownie.

And a happy Carrot Day.

fot3

2014-07-02 09:13:52

owsianka no.7

Powroty bywają trudne. Ale cóż to za utęskniona trudność! Życie na walizkach nie jest dla mnie. Cudowne chwile, wuchta wspomnień. Smaki, zapachy, doświadczenia.

Ale Moja chochla. W mojej kuchni. Mój porządek świata.

Mój. I dla mnie.

Bo najpierw trzeba trochę ogarnąć ‘ja’.

A później wszystko jakoś wychodzi.

2014-03-26 07.34.57

2014-07-29 07:42:09

2014-06-15 13:43:51

2014-03-28 06:24:09

2014-04-10 07:06:52

owsianka no.3

Czasami się nie da. Nawet jak bardzo się chce. Przychodzi bezsenność i zastanawianie. I nic się nie da z tym zrobić. I filozofujemy. Nad życiem i w ogóle. Każdy staje się mędrcem.

Przynajmniej w swoim małym światku.

4.41. Znowu.

Dobrze, że mam swoją kotwicę. Wyciąga z mętnej zadumy.

I słońce wstaje. I jakoś to będzie.

fot1

2014-08-07 20:46:51

ekspresowe warzywne szaszłyki

Jak się nie ma co się lub, to się lubi co się ma. A nie mam grilla /w sumie mam, ale w centrum Poznania możliwość szybkiego wykorzystania go jest nikła/. Więc używam elektrycznego. I zaczynam go coraz bardziej lubić.

Tym bardziej, że kaktus w końcu go naprawił. Bo pokrywa się zepsuła.

Więc grilluję. Na swoim strychu. I podgrzewam atmosferę. Jeszcze bardziej.

A szaszłyki wsuwane z tartą kalafioro-kurczako-cebulo-paćkową.

1.1

2014-08-07 20:19:14

pełnoziarnista tarta z kalafiorem, kurczakiem i puree

Kolejne wyzwanie wynosowe. Zamykanie się w wąskich ramach kaloryczności nie jest wcale łatwe. Zwłaszcza podliczanie każdego grama każdego składnika. Wydłuża to znacznie proces gotowania.

Ale będę może niedługo diet-specem?

Tarta zgapiona od Dietetycznych Fanaberii. Lekko podrasowana o mięso i szaszłyki warzywne. Okazało się to mega sycące danie. Zdrowe i lekkie /z szaszłykami 1 porcja to niecałe 540 kcal, a power daje niezły/. Polecam więc: liczącym kalorie, zdrowo wsuwającym, beztłuszczącym, i_tym_podobnym.

1

2014-08-09 13:20:32

karobowe kruche ciastka

Efekt wczorajszego cosiowania – karbowe ciastka z mąką pełnoziarnistą. Postanowiłam upiec je dla mojej pyrki małej, chrześniaka. Jest uczulony na kakao. A ciasteczka lubi wsuwać ponad wszystko. Zwłaszcza te ciemne. Bo zakazane.

Jak każde mądre dziecko XXI wieku nie daje się łatwo oszukać. Bo karob smakuje inaczej. Nie kakaowo. Nie czekoladowo.

Ale dzielnie i mężnie próbuję. Może i jemu zasmakują /w końcu/? Kaktus wsuwa. Więc w razie czego na zmarnowanie nie pójdą.

A już wkrótce małe rączki będą testować.

1

 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Następna