2015-01-22 21:26:38

kociołek krasnoluda

...zgapiony od KUKBUKa.

Jak tylko dorwałam w łapki najnowszy numer wiedziałam, że mój krasnolud - i jego towarzysze, rzecz jasna - zakochają się w tym daniu.
I ta nazwa! Mówi sama przez siebie!

Przepis dedykowany chyba kaktusowi.
Bo mięso, mięso, mięso.
I coś tam w tle...

1

2015-03-22 15:33:05

2015-04-13 21:57:57

żeberka jerk i domowe frytki

Znowu żeberka.
Bo lubimy - mięsne ucztowanie.
Tamte - barbecue - moim zdaniem lepsze.
To nie znaczy, że te niedobre. Po prostu - inne.
Dzięki długiemu pieczeniu w niskiej temperaturze zachowały soczystość, przy czym zyskały na delikatności i kruchości. A końcowe zapiekanie pysznie je zarumieniło.

Próbujcie, mięsożercy!

1

2017-08-09 08:48:42

żeberka pieczone z sosem słodko-pikantnym

Nie wiem, jak u Was, ale lato w Poznaniu jest wybitnie kapryśne. Trochę pada, trochę nie. I w sumie nie wiadomo, czego się spodziewać za godzinę.
Jak przystało na leniwą ciężarówkę trzecio-trymestrową - niewiele mi się chce. Zwłaszcza, że sama nie wiem, czego tak naprawdę chcę.
A kaktus wie i jojczy, że grill, że mięsko, że mniam i w ogóle.
No to zrobiliśmy sprawunki, spakowaliśmy manatki, pyra się podjarała, schodzimy z klunkrami i... luu.
Deszcz. To wracamy. I zonk.
Żeby nie było strat - przede wszystkim w zakresie morale kaktusa - zamiast grilla, rozpaliliśmy piekarnik.
I zrobiłam żeberka. Pieką się długo, ale - uwierzcie mi - warto!
Delikatne i mięciutkie mięso otoczone chrupiącym słodko-pikantnym sosem, przygotowanym na bazie sosu uniwersalnego ciemnego Łowicza.
Baja!
Próbujecie?

DSC00036