2015-08-29 22:09:27

tort czekoladowy z malinami

Solenizant nie lubi słodkiego.
Ano.
Są i tacy.

Więc musiałam postarać się bardziej.
Bo zazwyczaj robię słitaśne.

Tort wyszedł dość ciężki, wilgotny, mocno czekoladowy.
Rozkosznie ożywiony malinami.
I nie za słodki.

Udało się.
justa approved.

7

Jak to jest zrobione?

BLATY

  • 400 g mąki pszennej /T450/
  • 200 g cukru
  • 6 łyżek kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 jaja
  • 250 ml oleju rzepakowego
  • 250 ml śmietany 18%

Używam składników w temperaturze pokojowej /tylko śmietanka 30% do kremu musi być bardzo dobrze schłodzona/.

Przepis wystarcza na dwie tortownice /u mnie okrągła około 18 cm średnicy i kwadrat o boku około 25 cm/. Obie wykładam papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewam do 165 stopni Celsjusza.

Mąkę przesiewam z kakao, proszkiem, sodą i solą. Mieszam z cukrem.
Jaja rozkłócam widelcem z barwnikiem, olejem i jogurtem do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji. Dodaję po 3-4 łyżki składników suchych i mieszam. Dodaję je do momentu wykończenia się składników. Mieszam do dokładnego połączenia.

Wykładam ciasto na tortownice. Piekę około 45-60 minut /do suchego patyczka/.
Blaty studzę.
Każdy bardzo delikatnie przekrawam na dwie części.

2

KREM

  • 990 ml śmietanki kremówki 30%
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 3 łyżki kakao
  • 250 g czekolady /60% kakao/
  • 150 g bezików
  • aromat rumowy

Czekolady roztapiam w kąpieli wodnej. Studzę.

Kakao przesiewam z cukrem pudrem.
Schłodzoną kremówkę ubijam na sztywno. Dodaję po łyżce kakao i miksuję do połączenia.
Cienkim strumieniem wlewam czekoladę i miksuję.
Jak masa będzie jednorodna dodaję aromat i mieszam krótko.
Na koniec dodaję pokruszone bezy. Mieszam.
Wkładam krem do lodówki.

3

DODATKI

  • 400 g malin
  • 400 g konfitury malinowej
  • kilka bezików
  • mocna czarna herbata z rumem

Przekrojone dolne blaty dobrze nasączam herbatą.
Smaruję dżemem.
Nakładam porcję kremu /pozostawiam kilka łyżek na wierzch tortu/.
Posypuję malinami.
Przykrywam drugim blatem i nasączam herbatą.
Nakładam resztę kremu.

Ozdabiam: bezikami, czekoladą, malinami, cukierkami.

Chłodzę w lodówce minimum 3-4 godziny.

Jeden gotowy tort wędruje do solenizanta.
Drugi zostaje w lodówce.
Na bardzo, bardzo niedługo.

4

1

5

6

8

Komentarze:

gin o 2015-08-30 11:39:43 napisał:
Są takie jakieś dziwne wyjątki... Poradziłaś sobie z nim doskonale - tort wygląda fantastycznie :)
justa o 2015-08-30 13:33:04 napisał:

Dzięki!

Właśnie się dowiedziałam, że kolega solenizanta przy wyjmowaniu tortu wywalił go na środek podłogi o.O'
Taka historia...

Ale ten, co nam został był pyszny :P

gin o 2015-08-31 13:35:26 napisał:
No co za niezdara... Ale wypadki chodzą po ludziach ;)

Dodaj komentarz: