2014-04-04 18:52:22

vegecake, czyli świętujemy Dzień Marchewki

Ponoć dziś Dzień Marchewki. Dziś – lub jutro. Tak wyczytałam. Z tej okazji wszystkiego marchewkowego życzę. I słońca dla karotenu.
Poniżej tort marchewkowo-jaglany. Bardzo eksperymentalny w mojej kuchni. I całkiem smaczny. Zdaje się być również zdrowy. I jest wege.

Hipsteriada pełną gębą. Dosłownie.

And a happy Carrot Day.

fot3

Jak to jest zrobione?

  • szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 5 marchewek /ugotowanych/
  • 2 jaja
  • ok. 100-150 g serka białego /kremistego/
  • 2 łyżki mąki orkiszowej
  • 2-3 łyżki musztardy pikantnej /u mnie rosyjska/
  • chlust oleju rzepakowego
  • sól i pieprz
  • nać pietruszki

Rozgrzewam piekarnik do około 170˚C.

Marchewkę kroję na mniejsze kawałki – słupki, krążki, cokolwiek. Wszystko oprócz zieleniny umieszczam w malakserze – miksuję do uzyskania dość jednolitej masy. Niekoniecznie gładkiej i kremistej. Masa może mieć grudki – będzie co pogryźć.

Formę wykładam papierem. Bok smaruję masłem i posypuję delikatnie mąką. Przekładam masę. Piekę. Piekłam około 30 minut* bez przykrycia. Później jeszcze około 15 pod przykryciem. Posypuję posiekaną zieleninką.

*Nie wiem, jak to będzie w waszym przypadku. Użyłam starego, zielonego piecyka, w którym temperatura szwankuje, dlatego po około 30 minutach zapiekania warto intuicyjnie sprawdzić, czy vegecake jest już ok.

fot2

fot1

Komentarze:

gin o 2014-04-05 14:28:39 napisał:
Fenomenalny i zupełnie wyjątkowy :)
Miłka o 2015-07-15 12:36:26 napisał:
Naprawdę rewelacyjnie podane, musi smakować nieziemsko :)
http://miseczkazdrowia.blogspot.com/
justa o 2015-07-15 16:58:53 napisał:

dzięki - jak jest kasza, to zawsze jest super :D

 

Dodaj komentarz: