2015-10-25 11:22:33

winne mule z makaronem

Bardzo, bardzo szybkie danie.
I jeszcze bardziej pyszne.

Miały być ciasteczka, ale chwilowo nie będzie.
Bo dziś się okazało, że oprócz dnia kundelka jest dzień makaronu.

A ja makarony ko!

No to się dzielę przepisem.
Warto, warto spróbować!
Pycha paluchy lizać!

A jakie są Wasze ulubione makarony?
Bo mimo, że to danie jest zarąbiste, to ostatnio moim numerem 1 są pełnoziarniste świderki z cukrem i cynamonem :D

1

Jak to jest zrobione?

  • 750 g świeżych omułków
  • 200 g makaronu spaghetti
  • 250 ml białego półwytrawnego wina
  • 300 g pieczarek
  • 1 łyżka masła
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 0,5 cytryny
  • przyprawy: pieprz świeżo mielony, tymianek, sól

2

Omułki dokładnie oczyścić w chłodnej wodzie i posegregować.
Do przygotowania używamy tych muli, które po umyciu są zamknięte.
Odstawiamy.

W dużym garnku zagotowuję wodę i solę.
Gotuję makaron na pół-twardo i odcedzam. Chłodzę pod zimną wodą. Odstawiam.

Pieczarki oczyszczam i przekrawam na pół. Czosnek kroję w plastry.
Na patelni rozgrzewam masło. Wrzucam czosnek i smażę około 30-40 sekund. Wrzucam pieczarki i smażę 5-7 minut.
Zalewam winem i duszę chwilę. Dodaję sok i skórkę otartą z cytryny.
Na patelnię dokładam mule. Przykrywam pokrywką i duszę 5 minut.
Zdejmuję pokrywkę. Jeśli są małże, które się nie otworzyły - wyrzucam.
Na patelnię dodaję makaron. Mieszam intensywnie i podgrzewam.
Dodaję porwaną natkę, tymianek i przyprawiam pieprzem.
Podgrzewam i podaję od razu - najlepiej na patelni, żeby jak najdłużej podtrzymać temperaturę.

I do tego lampka wina, na bazie którego przygotowałam sos.
Do wyjadania sosu polecam świeżą bagietkę ^^
Pycha!

Patelnię do niskotłuszczowego smażenia można nabyć w internetowym sklepie: www.sklep.dajar.pl

3

4

5

6

  Ambitnie i zdrowo

Komentarze:

blogierka o 2015-10-26 15:50:30 napisał:
Zdjęcia przkozackie Justa! Ja z owocami morza to uwielbiam ale pizze ;).
A jeśli chodzi o mule- skusiłam się ostatnio na takie z Lidla (już trochę podgotowane i przyprawione) i wylądowały w koszu..nie jestem w stanie przełknąć tych gumowych stworzonek :P ;)
justa o 2015-10-26 21:31:37 napisał:

dzięki, dzięki :)
owoców morza jeszcze nigdy nie podpiekałam. pizzy di mare chyba też nigdy nie jadłam... trzeba popróbować :D
a mule rzeczywiście mają taką specyficzną strukturę. nie mówiąc o smaku. trzeba to lubić i już :D

Emaliowanyczajnik.pl o 2015-10-26 18:01:22 napisał:
Uwielbiam mule. Z pieczarkami jednak nigdy jeszcze nie jadłam. Uwielbiam za to wersję z sosem prowansalskim. Zamiast spaghetti o wiele bardziej polecam tagliatelle.
justa o 2015-10-26 21:29:13 napisał:

po prowansalsku jeszcze nie robiłam. tagliatelle to ogólnie lubię z owocami morza. ale jak w szafce nie ma, a na karku leń siedzi, to się bierze co się ma :D

Młoda Mama o 2015-10-26 20:06:42 napisał:
Ech, uwielbiam makarony, ale jeśli chodzi o owoce morza - nie cierpię. Nie dlatego, że się brzydzę, jak spora liczba Polaków. Po prostu nie pasuje mi zapach większości owoców morza i mule są na czele... :(
justa o 2015-10-26 21:28:08 napisał:

to tak mam z krewetkami - odrzucają mnie multisensorycznie! :D
a mule są bardzo specyficzne. i zapachem i strukturą. trzeba po prostu lubić takie cosie :)
raz - nie zawsze. dwa - nie nałóg, jak to kaktus mawia ;)

Urszi o 2015-10-29 16:05:49 napisał:
Uwielbiam mule! Kiedyś na pewno wypróbuję przepis. Btw masz bardzo ładną czcionkę, którą właśnie piszę komentarz :)
justa o 2015-10-29 17:39:57 napisał:

Super! Jak lubisz mule, to powinno Ci podpasować :D

A czcionka z google fonts :D

Dodaj komentarz: