2015-08-20 21:25:29

wołowina z pończochy do lagera

Kaktus jest typowym męskim mięsożercom.
Najbardziej lubi krowy.
Jak najmniej przetworzone.

Krwiste steki.
Tatary.
Pod-suszone.
Jerky.

Dostał więc prezent.
Domowy chleb.
Mięso.
I trunek zacny.

Taka fajna jestem!

1

Jak to jest zrobione?

  • około 1 kg wołowiny /u mnie górna zrazowa/
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka soli
  • przyprawy: pieprz czarny mielony, pieprz kolorowy świeżo tłuczony

2

Mięso dokładnie myję i jeszcze dokładniej osuszam.
Obtaczam w cukrze, zasypuję, przekładam do jakiejś miski, owijam folią i wstawiam na około 30-35 godzin do lodówki.

Po tym czasie myję mięso dokładnie myję i jeszcze dokładniej osuszam.
Obtaczam w soli, zasypuję, przekładam do jakiejś miski, owijam folią i ponownie wstawiam do lodówki na około 25-30 godzin.

Po tym czasie myję mięso dokładnie myję i jeszcze dokładniej osuszam.
Obtaczam z każdej strony w pieprzu i wkładam do pończochy.
Zawieszam w ciemnym, przewiewnym i suchym miejscu na minimum 4-5 dni.
Wołowina wyszła po tym czasie idealna.
Różowa i jędrna w środku, ładnie wysuszona z zewnątrz.

Przekładam mięso do pojemnika i przechowuję w lodówce.

Idealnie komponuje się z chlebem pieczonym na piwie i dobrze schłodzonym lagerem.

3

4

6

5

  Kulinarne inspiracje z Love Beer

Komentarze:

Ola | Mikmok blog o 2015-08-21 09:00:12 napisał:
Myślę i myślę, gdzie mam jakieś ciemne, ale jednocześnie przewiewne pomieszczenie i nic mi nie przychodzi do głowy... Gdzie u Ciebie to było, bo narobiłam sobie "smaka" na taką wołowinę? :)
justa o 2015-08-21 17:14:57 napisał:

przy kuchni mam małe zaplecze - spiżarnię i tam suszyłam. może za lodówką, albo pod parapetem - najważniejsze, żeby było to miejsce, gdzie słońce nie dociera.

justa o 2015-08-21 17:15:38 napisał:

w sensie tak bezpośrednio nie świeci :)

 

Ola | Mikmok blog o 2015-08-21 18:52:54 napisał:
Mam ciemną spiżarnię, ale tam nie jest zbyt przewiewnie. Chociaż teraz, jak tak o tym myślę, to chyba się nada :)
justa o 2015-08-21 20:01:33 napisał:

jak nie jest małe, ciasne to spoko pewnie :D

Basia o 2015-08-27 07:38:52 napisał:
O ten przepis muszę wypróbować, wygląda pysznie. Robiłam coś podobnego ze schabu i było obłędne to wołowe chyba jeszcze lepsze.
justa o 2015-08-28 08:42:30 napisał:

ja robiłam i schab, i szynkę. wszystkie są super i każda ma zupełnie inny charakter. polecam!

Marcin_Gdańsk o 2016-01-09 17:34:22 napisał:
Witam. Robię dokładnie według przepisu, obecnie dobiega końca pierwsza faza - jutro myję/suszę/sól. Moje pytanie: co jest alternatywą dla pończochy (nie mam), może być gaza opatrunkowa? Może coś innego?
justa o 2016-01-09 21:22:41 napisał:

myślę, że lniana albo płócienna ściereczka, albo gaza - jak najbardziej. tylko złożyłabym kilka razy :)

Marcin_Gdańsk o 2016-01-11 14:46:08 napisał:
Mięsko właśnie zawisło na strychu :) Mam jeszcze jedno pytanko: Czy jeśli z trudem powstrzymam się od spałaszowania go po upływie regulaminowych 4-5 dni i potrzymam je dłużej (10-14 dni, dłużej?) uzyskam lepszy efekt? Na strychu panuje dosyć "przewiewna" atmosfera i jest w granicach 7'C.
justa o 2016-01-11 17:54:13 napisał:

będzie bardziej gumiasta i wysuszona wędlina, ale nie powiem jak to dokładnie by wyglądało, bo nie trzymałam tak długo :)

Marcin_Gdańsk o 2016-01-11 20:03:02 napisał:
OK - zdejm

Dodaj komentarz: