2016-05-27 12:06:38

zbrulaj sobie jaja

czyli jajo brulee na kanapce.

Na pierwszą myśl przychodzi coś między 'co?' a 'hę?'.
Jakiś bohater Dragon Balla powiedziałby /cytują jedyną słuszną wersję francuską/ 'Ce n'est pas possible!', a Han Solo wypaliłby nieśmiertele 'I have bad feelings about this'.

Nic bardziej mylnego!
Possible jest i feelingsy dobre też.

I jajo przypalone też jest pycha.

Może nie jest to śniadanie na co dzień, ale od czasu do czasu - rewelacja!
Ktoś spróbuje?

1

Jak to jest zrobione?

  • 2 jaja /zerówki 55g-60g/
  • 1 bagietka
  • 2 plastry boczku wędzonego
  • 2 łyżeczki cukru /biały lub trzcinowy/
  • szczypta soli
  • łyżka oleju

2

Rozgrzewam patelnię grillową. Smaruję olejem.
W garnku zagotowuję wodę. Solę. Wkładam jaja i gotuję 5 minut i 45 sekund /ewentualnie dodatkowe 5-10 sekund/.
Po tym czasie od razu przekładam je do lodowatej wody, żeby zatrzymać proces gotowania.
Po 2-3 minutach obieram jaja bardzo ostrożnie, żeby nie popękały. Pewnym i szybkim ruchem przekrawam każde wzdłuż. Staram się, żeby żółtko się nie rozlało.

a0
/tu kaktus przecina żyłką/

W czasie, kiedy jaja się gotują wrzucam na patelnię przekrojone na pół plastry boczku. Smażę z 2 stron do zarumienienia. Ponownie smaruję patelnię olejem i tostuję kromki bagietki.
Jaja lekko solę i posypuję każde połową łyżeczki cukru. Palnikiem gazowym /kuchenny do creme brulee/ karmelizuję cukier.
Podaję od razu!
Obłęd!

3

4

5

A tu dowód na to, że zjadliwe :D
nawet bardzo ^^

b