2017-02-16 10:08:24

kanapka no.21

Nie wiem, jak u Was, ale Poznań zrobił się wiosenny. Aż się chce. Słońce krzyczy przez okno, ubierasz się, wychodzisz krzyknąć mu 'sieee-maaa!' i głęboko odetchnąć świeżym powietrzem...
No właśnie. A tu okazuje się, że świeże powietrze śmierdzi. I się odechciewa...

Dygresja niby bez sensu. Ale pokazuje trochę, że nawet, jak od siebie dbamy, to bombardują nas pewne czynniki, które mają na nas wpływ zły. I nie możemy tego zmienić ani siłą woli, ani mocnym postanowieniem poprawy.

Więc dbajmy o siebie. Trochę bardziej niż zwykle.
Mi to pomaga.

DSC09487

2017-02-14 09:54:53

micha buddy no.2

Znowu zdrowsza wersja justy.
Kaktus nadal zdegustowany, więc działam tylko w swoim imieniu, dla swojego brzucha i dla Waszej inspiracji.

Dziś zielona bomba. Dużo witamin, żelaza, zdrowego tłuszczu i... bogactwa smaku.
Walczę o kolejny lvl w optymalnym talerzu.
Na razie się nie rozwodzę na ten temat, bo przyjdzie na to pora.
Póki co - zdrowiejcie, i optymalizujcie, i dieto-bilansujcie ze mną!

1

2017-02-12 12:34:46

pasta alla carbonara

Najlepszy i najprawdziwszy przepis.
Moje danie numero uno, comfort food, niebo w gębie i wszystko co tak, zawsze i na zawsze.

Wskazówki do przygotowania dostałam od poznańskiego mistrza kuchni włoskiej, Mauro, który prowadzi przy Rybakach najlepszą włoską restaurację - Amici Miei.

Podróżując przez Włochy starałam się próbować pasta alla carbonara w każdym regionie - najlepsze znalazłam jednak w Poznaniu.
Staram się odtworzyć ten smak i konsystencję, i... prawie mi wychodzi! Więc dzielę się z Wami przepisem. Robiłam to już tyle razy, że nie zliczę. Więc śmiało!
Próbujcie! Nie ma nic lepszego!

DSC09068

2017-02-09 07:47:08

kanapka no.20

Dziś słodko-pikantne powitanie dnia. I jakże przyjemne!
Nie dość, że wyśmienicie wygląda, to jeszcze wyśmieniciej znika, pozostawiając błogi uśmiech i poczucie satysfakcji.

Nie wiem, czy też tak macie? Jak zrobię coś ładnego i później okazuje się, że jest to jeszcze smaczniejsze niż wygląda, to odczuwam chorą satysfakcję, podchodzącą pod samouwielbienie.

No, dobra.
Może nie aż tak skrajnie.

Ale jestem z siebie zadowolona.
I to bardzo.
I wtedy dzień od razu lepiej się układa.

1

2017-02-07 09:52:07

2017-02-05 15:22:52

smoothie bowl no.1

Znowu rzecz tak prosta, że oczywista.
Ale została nazwana.
Więc przeżywa boom, renesans, swoje kilka chwil.

Smoothie bowl. Czyli smoothie. W misce. Taka ewolucja ze szklanki/słoika.
Są jeszcze dodatki na wierzchu, żeby oczy też jadły.

Moja pierwsza micha to dość klasyczne połączenie.
Dość, bo dodałam ugotowany ziemniak. Jest neutralny w smaku, a syci i wspaniale zagęszcza masę.

Jabłkowo-cynamonowy smak sprawia, że mimo zimnej formy dania, daje ono przyjemnie ciepłe i przytulne uczucie /nie potrafię tego inaczej określić/. Dżem z rokitnika dodaje natomiast kwaśno-słodkiego charakteru, dzięki czemu całość nie jest zwykłą breją, a pysznym śniadankiem.

Próbujcie!

1

2017-02-02 10:19:08

micha buddy no.1

Nie wiem, jak długo ten trend się utrzymuje, ale dla mnie to nowinka.
Nie wiem też - przynajmniej jeszcze - dlaczego nazywa się miską Buddy /Buddha bowl/. Chyba, że chodzi o powiązanie z kuchnią chińską i ichnią filozofią komponowania posiłków, a nie o to, że pewnego dnia Budda zasiadł pod wyjątkowo pięknym miłorzębem i powiedział 'tak się je'. To wtedy wiem.

 1

2017-01-31 10:22:14

kanapka no.19

Nie wiem, czy gracie/graliście kiedyś w RPG.
Mi się zdarzyło. Nawet często.
Naszemu bohaterowi towarzyszą zazwyczaj dwa podstawowe wskaźniki - MP i HP.

Dzisiejsza kanapka jest moim przeniesieniem pota zdrowia na rzeczywistość. Po zjedzeniu dostaję +100 do życia, energii i odporności. Obłęd!
Nie dość, że pyszne, sycące to jeszcze... piękne!
Idealne rozwiązanie dla tych, co się śpieszą, a zarazem chcą o siebie zadbać, ale także dla tych, którzy swoją chwilę przyjemności chcą przeżyć w smacznej i zdrowej rozpuście...

 DSC09283

2017-01-29 16:07:33

kanapka no.18

Miliardy lat temu, zanim jeszcze pojawiły się dinozaury i zanim pojawiła się możliwość żałowania, że nie dane nam będzie spróbować steku z dinozaura, popełniałam cykliczne wpisy kanapkowe.
Były różne, zazwyczaj przekombinowane. Niestety.

Po cichu, zainspirowana akcją Łowicza na durszlak.pl, będę próbowała wrócić do kanapkowego szału.
Bo kanapki ciągle wsuwamy! Tak różne, że głowa mała.
Ale raczej nieskomplikowane, ekspresowe... i pyszne.
U mnie inaczej się nie da!

Dziś - na wielki come back - przedstawiam wielki zastrzyk zdrowia i energii.
Śniadaniowa kanapka, która ładuje akumulator na cały dzień wyzwań, syci na długo i pozostawia błogi posmak porannego odprężenia.
Enjoy!

DSC09300

2017-01-27 23:43:34

pyry z gzikiem

Najbanalniejszy banał, ale jak życie uczy - często najprostsze rozwiązania są najlepsze.
Dziesiątki razy przedstawiałam tu takie udziwnienia i wydumania, że pewnie w połowie przepisu normalny śmiertelnik umierał na spaczenie przyprawione totalnym brakiem motywacji i zrozumienia.

Nie dziwię się trochę.
Mi też się czasem nie chce.

I wtedy warto mieć pod ręką taki rarytas.
Nawet nie sam przepis - każdy robi go po swojemu.
Ale dla przypomnienia, że banalne składniki dają wspaniałe danie.

Zakoziołkujcie ze mną!

DSC09241

 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Następna